Porażony 20-latek ze Szczawy zabrał tajemnicę do grobu

Paweł Szeliga
fot. archiwum polskapresse
W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarł 20-latek ze Szczawy (gm. Kamienica), który przed miesiącem w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach został porażony prądem.

Jak nam we wtorek powiedziała dr Justyna Glik, rzecznik prasowy CLO, przyczyną śmierci pacjenta była niewydolność wielonarządowa. - Nie miała ona związku z przeprowadzoną dwa tygodnie wcześniej amputacją ręki mężczyzny - dodaje dr Glik.

Śmierć poszkodowanego poważnie utrudni policyjne postępowanie, która ustala, jak doszło do porażenia 20-latka prądem. Policjanci liczyli, że uda się go przesłuchać, kiedy dojdzie do siebie. Był jednak w tak ciężkim stanie, że nie dało się rozmawiać.

Światła na tę tajemniczą sprawę nie rzuciła też rodzina 20-latka, która od początku utrzymuje, że nie wie, gdzie i jak doszło do wypadku. Dopiero dobę po zdarzeniu mężczyzna powiedział, że źle się czuje. Wtedy trafił do szpitala.

- W tym czasie w okolicy Szczawy nie było awarii prądu - mówi rzecznik limanowskiej policji młodszy aspirant Stanisław Piegza. - Nie odnotowaliśmy również próby kradzieży instalacji elektrycznej, podczas której mogłoby dojść do porażenia człowieka. Tajemniczą sprawę zbada prokuratura, która wytyczy kierunki, w jakich powinno iść śledztwo.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie