Jerzy Pachut po debiucie w MŚ: Stać mnie na więcej [Rozmowa]

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Fot. Archiwum J.Pachut
Rozmawiamy z reprezentantem Limanowa Forrest Jerzym Pachutem, który od 30 lipca do 1 sierpnia br. brał udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Skyrunningu (biegi wysokogórskie), które odbyły się we włoskim Fonte Cerreto.

Panie Jerzy jak wrażenia po występie na Mistrzostwach Świata we Włoszech? W swoim debiucie wywalczył Pan dobre 26. miejsce wśród zawodników do lat 20.
Mojemu udziałowi w tej imprezie towarzyszyła na pewno ogromna ekscytacja. Nigdy wcześniej nie startowałem bowiem na imprezie takiej rangi, było to dla mnie wyśmienite doświadczenie, dało się odczuć, że to ważne mistrzostwa. Co do mojej pozycji, 26. miejsce w debiucie nie jest złym wynikiem, ale z drugiej strony muszę też ambitnie stwierdzić, że stać mnie jednak na więcej. Tak czuję.

Początkowo trasa miała liczyć ponad 23 km, ale ze względu na trudne warunki pogodowe panujące w tym czasie, ten dystans został ostatecznie skrócony. Mimo to zapewne i tak łatwo nie było.
Zgadza się. Mimo tych zmian trasa nadal była bardzo wymagająca. W większości prowadziła na wysokości ponad 2000 m n p m, co bardzo dawało się we znaki. Poza tym w dniu zawodów trafiliśmy na bardzo ciężkie warunki atmosferyczne, wiatr osiągnął prędkość do 120 km/h. Wszystko to powodowało, że nie było łatwo i na pewno było ciekawie.

Jak Pan wspomniał, trasa przebiegała najczęściej na wysokości 2000 metrów. Prócz świetnej wydolności, trzeba mieć również charakter prawdziwego wojownika, by ją pokonać.
Nie mogę się z tym nie zgodzić. Prócz wysokości, spotkaliśmy się z bardzo dużym przewyższeniem i technicznymi, ciężkimi odcinkami, które wręcz wymagały wspinaczki, wielokrotnie oprócz siły mięśni potrzebna była również siła woli, żeby pokonać jakiś cięższy odcinek (uśmiech).

Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie inaczej jest z tym u sportowców, którzy mają przecież swoje ambicje. Planuje Pan powrót na Mistrzostwa Świata w przyszłym roku?
Oczywiście, że tak. Jestem bardzo ambitnym człowiekiem i zaraz po powrocie do Polski zdecydowałem, że chcę wrócić na mistrzostwa i osiągnąć w przyszłym roku zdecydowanie lepszy wynik.

Begi wysokogórskie są bardzo wymagającą dyscypliną sportu. Jak odpowiednio przygotować się do takiego wyzwania?
Na dobre przygotowanie do biegów wysokogórskich wpływa wiele czynników. Na pewno nie jest to sport dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem bądź aktywnością górską.

Dyscyplina ta wymaga przede wszystkim posiadania bardzo dobrej kondycji, dużej siły mięśni, a ponadto też doświadczenia i obycia w wysokich górach, tak, aby na bardziej technicznych, bardziej eksponowanych miejscach czuć się pewnie. Nie bać się.

Skąd u Pana wzięło się w ogóle zamiłowanie do biegania?
Tą miłością do biegania zaraziłem się od swoich wujków, którzy jeszcze w 2016 roku zaprosili mnie do Warszawy na jeden z biegów ulicznych, w którym planowali wziąć udział. Potem po powrocie do Słopnic zdałem sobie sprawę, że mogę biegać po okolicznych górach i... już tak mi to zostało (uśmiech).

Co jest najtrudniejszym elementem w biegach wysokogórskich?
Myślę, że najtrudniejsza w biegach w wysokogórskich jest umiejętność sprawnego biegania, wspinania się na bardziej eksponowanych i technicznych odcinkach, w miejscach gdzie trzeba zwrócić szczególną uwagę na bezpieczne pokonanie trasy, a zarazem także jak najszybsze, aby nie stracić na takim odcinku cennego czasu. Bo jak wiadomo biegamy na czas (uśmiech).

Jakie są pańskie najbliższe plany startowe?
Planuję jeszcze kilka górskich startów, ale głównym założeniem będą odbywające się za kilka dni Mistrzostwa Polski Juniorów w biegu alpejskim w Międzygórzu.

Cel na ten rok? Cele na przyszły rok?
W tym roku chciałbym jeszcze kilka razy pokazać się z dobrej strony na imprezach górskich. W przyszłym roku głównym celem będzie ponowny występ na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w skyrunningu.

Jerzy Pachut jest reprezentantem Limanowa Forrest. W barwach klubu startuje wielu utalentowanych biegaczy. W czerwcu reprezentanci Limanowa Forrest zaprezentowali się w Gorlicach na tamtejszym Mini Biegu Naftowym. Limanowianie przywieźli z Gorlic worek medali. Dobry rezultaty osiągane przez poszczególnych zawodników i zawodniczki zaowocowały pierwszym miejscem w klasyfikacji generalnej zawodów. Dla przypomnienia, takie wyniki osiągali reprezentanci Limanowa Forrest:
Maciej Trojanowski 2 miejsce; Zuzanna Nowak 1 miejsce; Zofia Opiela 2 miejsce; Katarzyna Opiela 2 miejsce; Julia Budka 3 miejsce; Wiktor Kurzeja 1 miejsce.

W trakcie sierpniowego 9. Biegu Ziemi Limanowskiej ze świetnej strony zaprezentowała się przedstawicielka klubu wspomniana Katarzyna Opiela, która mimo młodego wieku i wciąż nabieranego doświadczenia, startując w kategorii Kobiet Open wywalczyła znakomite trzecie miejsce.

Legia zwolni Michniewicza?

Wideo

Materiał oryginalny: Jerzy Pachut po debiucie w MŚ: Stać mnie na więcej [Rozmowa] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie