Budżet obywatelski w Nowym Sączu. Ratusz zgubił tysiąc głosów?

Katarzyna Gajdosz
Edyta Zając
Udostępnij:
Dwa miesiące urzędnicy liczyli osiem tysięcy głosów, a mimo to „przeoczyli” jedną pełną urnę. Mieszkańcy osiedla Piątkowa, których projekt spadł z listy zwycięzców, nabierają podejrzeń.

Wstyd i kompromitacja. Tak radny Grzegorz Fecko ocenia zmianę wyników głosowania w budżecie obywatelskim. Dwie doby od oficjalnego ogłoszenia w ratuszu zwycięskich projektów, po cichu wprowadzono nowe rozporządzenie.

Na pierwszym miejscu listy wniosków do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego pojawiło się zadanie nr 8, którego wcześniej nie było - wykonanie placu zabaw w dzielnicy Biegonice i Dąbrówka. Zniknęło natomiast zadanie nr 7, zapowiadające budowę i modernizację placów zabaw na osiedlach: Helena, Piątkowa, Wojska Polskiego.

Na stronie internetowej Nowego Sącza dopiero w piątek pojawił się lakoniczny komunikat o zmianach wyników głosowania, mówiący jedynie, że doszło do tego w wyniku „omyłkowego nieuwzględnienia w końcowych wynikach części głosów”.

- Gdzie była komisja licząca głosy? To kolejny skandal, który rzuca cień na ideę budżetu obywatelskiego, jak i na cały urząd. Zwłaszcza, gdy uświadomimy sobie, że on jest odpowiedzialny za przeprowadzanie wyborów - mówi radny Fecko.

Kazimierz Sas, radny, który zasiadał w komisji odpowiedzialnej za liczenie głosów, informuje, że do pomyłki doszło, bo do pokoju, w którym pracowała komisja, nie przyniesiono jednej urny. - To nie skandal, a zwykły błąd ludzki. Nie będę z tego powodu robił afery czy przeprowadzał śledztwa - mówi Sas, przyznając jednak, że dwa miesiące oczekiwania na wyniki to przesada. Praca komisji zajmuje kilkanaście godzin. A sześć godzin zajęło policzenie brakujących głosów.

Komisja jeszcze raz musiała się zebrać na wniosek Michała Kądziołki, radnego i jednocześnie przewodniczącego Zarządu Osiedla Dąbrówka. - Po ogłoszeniu wyników rozdzwoniły się do mnie telefony mieszkańców, którzy nie mogli uwierzyć, że projekt, na który głosowali, uzyskał tylko 191 głosów. Cieszę się, że sprawę wyjaśniono i projekt znalazł się na zwycięskiej liście - mówi .

Zadanie nr 8 zdobyło ostatecznie 1120 głosów. Powodów do zadowolenia nie mają jednak mieszkańcy os. Helena, Piątkowa i Wojska Polskiego, którzy stracili finansowanie swojego projektu. - Nie będę ukrywał, że sposób przedstawienia wyników, a także przeprowadzenie samego głosowania, budzi moje zastrzeżenia - stwierdza Marian Farun, przewodniczący Zarządu Osiedla Piątkowa, które liczyło, że w końcu będzie mieć pierwszy plac zabaw. Mieszkańcy zwracają się do niego z pytaniem: „Gdzie są nasze głosy?”.

- Mają wątpliwości i ja się im nie dziwię, po tym, jak urzędnicy odebrali od nas karty z głosami - mówi Farun. Opowiada, że na jego oczach otworzyli zaplombowaną urnę i przesypali karty do worka.

- W naszym wypadku zabrano zabezpieczoną urnę - stwierdza natomiast Marian Wolak, przewodniczący Zarządu Osiedla Biegonice.

Edyta Brongiel, sekretarz miasta Nowego Sącza informuje, że urzędnicy otwierali urny tylko w przypadkach, gdy wiedzieli, że znajduje się w nich niewiele kart do głosowania. „Zagubiona” urna była zaplombowana. - Ona nie zniknęła. To zwykłe niedopatrzenie pracownika obsługi. Bijemy się w piersi - mówi Brongiel. Jest przekonana, że prezydent zrekompensuje stratę mieszkańcom, którzy głosowali na zadanie nr 7.

- Już widzę, że realizacja zwycięskich projektów nie wyczerpie puli dwóch milionów złotych, i zadanie, które wypadło, uda się również wykonać - zapewnia.

Witali się z gąską

Bartłomiej Orzeł, współautor projektu zadania nr 7: Już byliśmy w ogródku, witaliśmy się z gąską. Niestety obejdziemy się smakiem. Błędy ludzkie się zdarzają. Nie mam pretensji, ale takie sytuacje mogą powodować utratę zaufania mieszkańców. To odbije się na kolejnej edycji budżetu obywatelskiego. Mam nadzieję, że mimo wszystko prezydent znajdzie rozwiązanie, które ucieszy zarówno autorów projektu, na który głosy się odnalazły, jak również naszego.

Zaprzepaszczona idea

Ilona Mizgała, mieszkanka os. Poręba Mała: Widząc małą zjeżdżalnię i piaskownicę szumnie nazwane placem zabaw w Porębie Małej, który powstaje w ramach budżetu obywatelskiego, a teraz słysząc o zaginionych głosach, mam wiele wątpliwości. Miasto zaprzepaszcza ciekawą ideę, skutecznie zniechęcając mnie do głosowania.

Budżet dla osiedli

Artur Czernecki, przewodniczący Zarządu Osiedla Falkowa: Zgłaszane do budżetu obywatelskiego projekty pokazują, czego brakuje sądeczanom. To nie są zadania „globalne”. Odnoszą się do potrzeb osiedli, dlatego uważam, że te 2 mln zł należy podzielić na 25 osiedli.

"Wolne dni w roku szkolnym 2016/2017"

źródło: naszemiasto.pl

Wideo

Materiał oryginalny: Budżet obywatelski w Nowym Sączu. Ratusz zgubił tysiąc głosów? - Limanowa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie